poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Manicure hybrydowy nr.2






Manicure hybrydowy. Kilkudniowy... Błyszczący mimo,że na wierzchu jest pomalowany zwykłym lakierem Inglot (dającym jedynie mleczną powłokę). Jak widać również nie ma śladów odpryśnięć, popękań ani żadnych tego typu uszkodzeń. Z pewnością byłyby już po takim czasie widoczne, gdyby nie została użyta jako podkład "hybryda" . Plusem również jest fakt iż mogę zmyć mleczny lakier i pomalować paznokcie jakim tylko chce kolorem a on będzie w świetnej formie nadal...Piękny wygląd utrzymuje się do około 2 tygodni... później może być widoczny tzw. "odrost" , który dobrze jest zniwelować u profesjonalisty(czyli u mnie :DDDD ) . Ewentualnie zmyć lakier i chodzić z pięknie błyszczącą, przezroczystą hybrydą... do momentu kiedy zaczną się robić odpryski. Następnie należy KONIECZNIE przyjść i zdjąć hybrydę płynem. Nie polecam zdejmowania jej paznokciami czy też zębami.... widziałam efekty po takim usuwaniu i proszę mi wierzyć... NIE WARTO :) efektem są zniszczone-  rozwarstwiające się paznokcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz